Nasze działania w 2012 r.

„Rytm Natury” a Europejskie Dni Dziedzictwa

… Życie jest piękne… najpiękniej, kiedy dzień zamykam zmęczeniem po dobrej robocie, kładę głowę na poduszce, nie z Ikea tylko tej babcinej z pierza gęsi, które darła śpiewając dziękczynne modlitwy. Może świat tu zawinił, może gonimy w piętkę, może czas jest teraz inny… chcę kłaść głowę na miękkich chmurach dziadków, a chodząc za dnia przy obrządku brodzić „ po kolana w niebie”(jak śpiewa jeden z moich ulubionych zespołów;))…

Wzięliśmy udział w Europejskich Dniach Dziedzictwa, które są największym w Europie projektem społeczno – edukacyjnym. Organizowane są od 1991, a w tym roku 2012 odbyły się pod hasłem: „Tajemnice Codzienności” i miały przywołać spojrzenie na dziedzictwo niematerialne, które jest kwintesencją bycia tu i teraz, pokazać kreatywność ludzi, tradycję, wspólnotę kulturową i historyczną. Z uwagi na nasze cele statutowe, które pokrywają się z ideą EDD z wielką chęcią przyjęliśmy zaproszenie do projektu. Nasze Stowarzyszenie przygotowało przedstawienie pt:
„ O chlebku”,w którym udział wzięli członkowie: Katarzyna Fabisiak, Karolina Bartuzi, Sylwia Fabisiak, Renata Karow oraz Bartek Maciąg (chłopiec z z sąsiedniej wsi). Pomocni też byli Pan Wacław Nowakowski oraz Kasper Karow. Przedstawienie z udziałem widzów zagraliśmy w naszej chacie krytej strzechą. Sztuka ta opowiada o procesie pieczenia chleba, pełni rolę edukacyjną poprzez m. in. poznanie rodzaju ziaren zbóż, prezentację starych, dawniej używanych naczyń i narzędzi. Opowiada też o legendzie ludowej: jak Pan Jezus zasmucony brakiem szacunku ludzi do chleba, uczynił kłosy mniejszymi jak niegdyś były. Po przedstawieniu przeszliśmy do stodoły gdzie bawiliśmy się z młodymi gośćmi w zgadywanki – „Do czego służył ten przedmiot?” i odpoczywaliśmy czytając o tajemnicach codzienności ;)

Dzięki temu projektowi osiągnęliśmy cel statutowy: z par. 6 pkt 1a, 1b, 1c, 1f, 1h

Piknik ludowy

… to była piękna, upalna sobota… do popołudnia, kiedy to na zakończenie imprezy wichura zacinała deszczem i nasz namiot pofrunął do sąsiada za płot. Widać piknik się spodobał Naturze i na rozłąkę przytupnęła nogą…, bo jak ma się nie podobać, kiedy człowiek wraca do korzeni swoich i dawnych pozytywnych wartości, kiedy ładniejszy się robi jak wspomina i słucha starszych:)…

Odbył się Piknik Ludowy, na którym gościliśmy wielu twórców ludowych i artystów. Miał on formę warsztatów edukacyjnych, które swoimi tematami realizowały nasze cele statutowe. Były to np.; warsztaty „Jak to kochana babcia robiła”, na których można było m. in. spróbować tkania na tradycyjnym warsztacie tkackim, czy wiązać koronki starą metodą kołkową. Dawne narzędzia do prac gospodarskich posłużyły do warsztatu : „O chlebie i dawnych pracach na wsi” – można było popróbować mielić zboże w dawnych żarnach, nauczyć się od starych gospodarzy jak się wiązało powrósła i młóciło zboże cepami. Było przy tej zabawie bardzo wesoło a cel statutowy o podtrzymywaniu więzi międzypokoleniowych w lepszy sposób nie mógł być zrealizowany. Dzieci kibicowały z radością osobą dorosłym, same potem próbując swoich sił i sprawdzając, które powrósła są najlepiej skręcone. Na pikniku przedstawiliśmy też z dziećmi (w formie warsztatów teatralnych) sztukę pt: „Jak zwierzęta gospodarstwo uratowały”. Było też wiele innych ciekawych wydarzeń i występów muzycznych na scenie w naszej stodole. Gościliśmy Radio Lublin i TVP , która to wieczorem zdała relację z naszego pikniku w programie Panorama Lubelska.

Dzięki temu projektowi osiągnęliśmy cel statutowy: z par. 6 pkt 1a, 1b, 1c, 1f, 1h

Zielone świątki i tradycja majenia obejść gospodarskich…

… no tak, zdarza się, że ktoś wie co symbolizowało drzewko brzozy postawione w ten dzień przy wejściu do chałupy, ale kto wie przed czym chronił tatarak, którym wyścielano klepisko w sieniach? Czy ktoś pamięta i wie po co pięknie majono zwierzęta? …ech odchodzi wszystko w zapomnienie, nikt już tataraku nie zbiera, uboższy o tajemnicze dźwięki na mokradłach…

Przedstawiliśmy sztukę obrzędową „Zielone Świątki”, która opowiada o tradycyjnym obrzędzie wiejskim wywodzącym się z przedchrześcijańskich obchodów święta wiosny. Zwyczaj majenia obejścia gospodarskiego i zwierząt hodowlanych to piękna tradycja, która niestety zaczyna odchodzić w zapomnienie. Przedstawienie pokazane zostało w naturalnej scenerii, przy obejściu gospodarskim z udziałem naszych zwierząt: koni, kucyka, kóz i pożyczonej z sąsiedniej wsi krowy;)  – sąsiadom pięknie dziękujemy! Po przedstawieniu wystąpiła kapela ludowa „Karczmiaki” – i tu pięknie dziękujemy też!, a potem mailiśmy zwierzęta maidłami z kwiatów i ziół, rozstrzygając w ten sposób wcześniej ogłoszony konkurs i nagradzając najładniejsze maidła. W przedstawieniu „Zielone Świątki” brał udział w roli gospodarza domu Pan Zenon Szymanek i nasze członkinie: Katarzyna Fabisiak, Karolina Bartuzi i ja Renata Karow:). Tło muzyczne i nagłośnienie zawdzięczamy członkowi: Kasprowi Karow. Po maidłach wystąpił zespół „Dyptam”, z pięknym widowiskiem tańca z ogniem. Było to bardzo udane i ważne w realizacji celów statutowych wydarzenie. Mieliśmy dużą widownie i gromkie brawa!
Wydarzeniu towarzyszyła wystawa prac malarskich Pani Aleksandry Bańkowskiej pt:”Zwierzęta gospodarskie”.

Dzięki temu projektowi osiągnęliśmy cel statutowy: z paragrafu nr 6 pkt 1a, 1b, 1d, 1f

Rezerwacja