Nasze działania w 2013 r.

Amatorski plener malarski „pejzaż w rytmie natury”

… to był piękny, ciepły wrześniowy weekend, który upływał w twórczym skupieniu i w bardzo przyjaznej atmosferze.
Łaaał!, jednak sztuka wzbogaca wewnętrzne życie człowieka;).

P l e n e r: twórczość na zewnątrz, w bezpośrednim kontakcie z naturą.
Otwarta przestrzeń pod gołym niebem jako miejsce i temat pracy artysty.
I wszystko jasne:)

Kontakt z naturą: w siedzibie Stowarzyszenia „Rytm Natury” da się złapać;), zielono tu, starodawnie i naturalnie, zwierząt małych i dużych moc.
Otwarta przestrzeń pod gołym niebem, światło, blask i powietrze… na początku (co prawda) nie pod gołym niebem ale w stodole, za to w pozycji „pejzażowej” bo horyzontalnej;).
Rozmawialiśmy o sztuce, próbowaliśmy opowiadać kolorem o emocjach, a potem każdy znalazł dla siebie kawałek rzeczywistej przestrzeni lub własnej wyobraźni i malował.
Było sympatycznie, miło i spokojnie. No, … sztuka jednak wycisza i człowiek jest jakiś taki dumny:).

W e r n i s a ż: uroczyste otwarcie wystawy, święto artysty!
Oczywiście!, Poplenerowa wystawa była w Kazimierskim Ośrodku Kultury.
Sami autorzy (z moją nie wielką pomocą:)) przygotowali ekspozycję, zakomponowali i zadysponowali przestrzenią małej salki, oddanej nam do dyspozycji przez dyrekcję KOKPIT-u. Naprawdę było bardzo miło i twórczo, a na wernisażu uroczyście! Mieliśmy dużo gości, takich bliskich, rodzinnych i takich prawdziwych miłośników sztuki i twórczego życia. Bardzo wszystkim za przybycie dziękujemy:)

Podziękowania dla Pani Kasi Kochańskiej, Pana Marka Andały i Pauliny Juszczak, mojej asystentki;), która przygotowała prezentację multimedialną.

Dzięki temu projektowi osiągnęliśmy cel statutowy: z par. 6 pkt 1c, 1g.

Piknik ekologiczny

…żyć w rytmie natury, to także żyć ekologicznie, to oczywiste.
To był dzień bardzo artystyczny i arcyszlachetny dla Natury…, na pewno była uśmiechnięta;)

… no i arcyszlachetnie i genialnie (czyli w jedyny sposób jaki potrafi) Tomasz Sikora zrobił z naszego eko pikniku film:

 

Było ekologicznie i pysznie. Nasi goście, dorośli i dzieci bawili się w zgadywanki ekologiczne. Wrzucali butelki i inne śmiecie do starej eko beczki, oglądali filmy, leżąc w stodole na siennikach i gałganach ekologicznych;). Zrobiliśmy bardzo ciekawą kawiarenkę internetową;) ze starych telewizorów, faksów i radioodbiorników. Przed piknikiem była zbiórka elektroodpadów ogłoszona we wsiach z samej ambony;). Odpady te zostały odebrane przez Polską Korporację Recyklingu

Sp. z o.o. z Lublina. Zebraliśmy ok. 60 telewizorów i radioodbiorników, kilka fax-telefonów, parę komputerów i odkurzaczy oraz trochę innych rzeczy czyli: wątpliwej urody cywilizacyjnych śmieci, które dzięki temu nie trafiły na przykład; do pobliskich rowów lub lasów.

Z samego Berlina jeden z naszych członków Pan Wolfgang K. Albrecht-Schoeck przywiózł wystawę swojego autorstwa: fotografie performens ekologiczno – art recyklingowe. Swoją wystawę artysta wyeksponował na zewnętrznej ścianie stodoły, podkreślając ją ekologicznym światłem. Kolejną wystawą była ekspozycja pięknych zdjęć przedstawiających modelki w art recyklingowych kreacjach. Autorkami zdjęć były: Agnieszka Sałęga i Anita Kowalczuk-Sobieszczańska z Lublina „Recyclingirls”. Niespodziankę zrobiła nam młodzież z Ośrodka Socjoterapii w Cholewiance, która z sąsiedniej wsi (ok. 6 km) przyszła na piechotę! czyli bardzo ekologicznie;). Pokazali jak się robi bardzo ładne ozdoby użytkowe z tzw; papierowej wikliny.

Wszystko to zwieńczył POKAZ EKO MODY !
Pięknie przygotowały się do niego m. in. dzieci z Zespołu Szkół nr 1 w Opolu Lubelskim, nasze członkinie, sąsiadki z Męćmierza, nasze kazimierskie twórczynie ludowe i Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Karczmiskach, które przebierać się nie musiały, bowiem najbardziej ekologiczne stroje posiadają:). Wszystkim dziękujemy!
Wielkie dzięki dla Wacława Nowakowskiego za transport wybiegu dla modelek (z eko palet) i dla innych chłopaków za pomoc:). Podziękowania dla Kasi i Sylwi Fabisiak, Karoliny Bartuzi oraz wszystkich, którzy byli z nami, bawili się i pomagali:).

Dzięki temu projektowi osiągnęliśmy cel statutowy: z par. 6 pkt 1c, 1e, 1f.

Mamy plakat!

… kiedyś każdy dom kultury, teatr czy inna tego typu placówka miały swoje „puste” plakaty, na których wypisywało się ręcznie ogłoszenia o imprezach i różnych wydarzeniach. Organizator czyli nadawca, widniejący na nagłówku plakatu stawał się rozpoznawalny, znajomy i taki „Swój”. Dlatego, jak przystało na Stowarzyszenie ceniące dawne zwyczaje i wartości, zrobiliśmy taki plakat! Dzięki niemu będziemy mogli informować i zapraszać na wszystkie nasze imprezy realizujące cele statutowe.

Podziękowania za pomoc członkowi Sławomirowi Zawadzkiemu :), który jest autorem projektu plakatu.

plakat

Rezerwacja